Czas na zawieszenie

Po wymianie opon doszedłem do wniosku, że wypadałoby zrobić komputerową geometrię zawieszenia. W ślad za myślą udałem się do odpowiedniego zakładu. Tam panowie wzięli Alfę na podnośnik i…. przyprawili mnie o zawał serca. Do wymiany całe zawieszenie tył – nie istnieje, trzymają jedynie amortyzatory + amortyzatory z przodu. Zapytałem o cenę naprawy i tutaj nie miłą niespodzianka 3000PLN+… Myśl jedna – auto na sprzedaż, czyli tak jak każdy robi, naprawić byle jak i sprzedać. Niech następny buja się.

Po dłuższym pomyślunku wyszło jednak, że auto do naprawy. Do sąsiada – sąsiad zrobi lepiej ;-) Tak, więc poszło w jego ręce i zostało zrobione wszystko dobrze. Niestety, auto wróciło z małym defektem. Tylna felga otarła o krawężnik, bo jakiś koleś wyjechał podczas jazdy testowej. Wkurw mój totalny – ale, że przyznał się bez bicia jakoś przeżyłem. Tak więc Alfa ma nowe amortyzatory przednie, łączniki stabilizatorów tył, odboje tył i inne gumy. Jest dużo lepiej.

Uradowany, że wszystko jest już ok z zawieszeniem po kilku dniach udałem się na geometrię. Pan długo męczył się, trudził podgrzewał autu śruby. Po ponad godzinie zostało oddane. W końcu 18:00 i trzeba zakład zamykać. Chwilowa radość znowu byłą… ale po przejechaniu paruset metrów doszedłem do wniosku – kierownica jest krzywo :(. Bardzo zmartwiłem się tym faktem, ale że piątek po 18:00 to postanowiłem reklamować później. Następnego dnia zadzwoniłem z reklamacją. Zaproszony zostałem znowu do mechaników. Auto znowu na maszynę. Kręcą, męczą. Po znowu ponad godzinie oddane. Postanowiłem zrobić jazdę testową, aby tym razem było okej i … znowu kierownica jest krzywo!!! Wkurwiłem się i pojechałem z powrotem do panów od geometrii. Nie istotne, że za 15 minut zamykają. Po krótkiej rozmowie i przewróceniu oczkami Pana mechanika, auto znowu na podnośnik. Pokręcił, pokręcił – auto na dół. Podziękowałem – wyjechałem. Natychmiast po wyjeździe auta z warsztatu drzwi na bęben – niech więcej nie przyjeżdża. Auto tym razem jest prawie dobrze.. ale nie satysfakcjonuje mnie to. Kierownica jest nadal lekko krzywa.

Doświadczony powyższymi wydarzeniami dochodzę do wniosku, czy są mechanicy co potrafią zrobić coś dobrze za pierwszym razem, nic nie spier***ą, ani po nich nie trzeba nic naprawić. Nie dobrze mi się robi, że lada dzień wypadałoby zrobić przegląd klimatyzacji. Ciekawe co tam można popsuć.