Sąsiad najlepiej naprawi

Powiew wiosny coraz bardziej zaczął być odczuwalny. Tak więc czas na wymianę opon. A i przy okazji oleju. Jako, że Alfa jest wybredna to trzeba było jej kupić olej Valvoline10W60 5L. Ponadto zakupione zostały opony Falken ZE 914 215/45R17 91W -  4 sztuki

Tak więc zostały poczynione przygotowania do zmiany bucików – geometria zawieszenia. Poczyniłem przygotowania – umówiłem się, tak aby wszystko poszło w miarę gładko…

Tak, więc w piątek w wielkim pośpiechu udałem się z moją Ukochaną na ów zabieg. Na szczęście Panowie okazali się mieć głowę na karku i na początek sprawdzili zawieszenie. I tam szok: Amortyzatory tył, wahacze tył, tulejki wzdłużnego wahacza, gumy stabilizatora itp. Cena 4000+ PLN.  Załamka mnie ogarnęła. Sprzedaję!

W drodze była pogawędka jednak z moją narzeczoną, dzięki której zrozumiałem – Nasza Alfa jest tylko jedna – inni mają golfy, bety i inne klekoty. W związku z tym postanowiłem zobaczyć czy się da coś taniej…

Dotarwszy do domu, wrzuciłem opony do auta, napisałem karteczkę i odstawiłem auto do sąsiada – mechanika. Następnego dnia było gotowe. Tak więc został zrobiony korek wlewu oleju, bo okazał się ukręcony… chyba ktoś inny popsuł – ale mówić klientowi – po co? Jeszcze będzie d**ę zawracał… Olej oczywiście wymieniony został i nowe buciki założone. Niemniej jednak radość nie była kompletna.. bo zawieszenie nadal leży. Odbyła się rozmowa, gdzie kosmiczne ceny stały się drogie, ale mimo w miarę dostępne.

Tak więc, jest nadzieja na to, że będzie lepiej. Alfa będzie żyć.. Zwłaszcza, że jakimś cudem naprawiła się „sama” klamka od drzwi pasażera. Wreszcie działa tak jak trzeba ;-)

Po powrocie do domu pomyślałem, że warto by Alfę dopieścić. Także odkurzanie, uzupełnienie płynu do spryskiwaczy, wrzucenie używek zamarzanych: silikonu w sprayu, szamponu z woskiem, płynu do szyb, płynu do prania tapicerki itp, oraz kąpiel. A oto efekt.

Alfa Romeo GT - kąpiel alfa-romeo-gt-mycie