2015 i dalej jeżdżę Alfą

Cześć, bardzo dawno tutaj nic nie pisałem. Ale to nie dlatego, że z  autem nic się nie dzieje. Wręcz przeciwnie. Tak więc:

Grudzień 2014:

- Zamarzły hamulce z tyłu, z powodu źle wykonanej konserwacji podwozia z tyłu – linki itp. wymienione na nowe, bo prawie się zapaliło :(

- Była regulacja świateł w pewnym mieście. Niestety po tej regulacji świeciło jeszcze gorzej. Dlatego pojechałem do innego, gdzie Pan ustawił mi je, jak się okazało idealnie w 2 minuty. Nadrobił tym, że z 10 minut mnie męczył, żebym mu pokazał dokładnie auto, bo był zafascynowany Alfą.

- W okresie Świątecznym zamarzły czujniki i pomimo zamknięcia drzwi pokazywało, że są otwarte :/

Styczeń 2015

Auto zaczęło źle chodzić na gazie. Błąd za błędem. Udałem się do gazownika. Niestety ten pomimo szczerych chęci zbyt wiele nie wyregulował.W międzyczasie zaświeciła się kontrolka zużytych hamulców z przodu. Tak więc zostały zakupione nowe klocki i tarcze hamulcowe na przód. Przy okazji dowiedziałem się, że Alfa Romeo GT ma tylko jeden czujnik zużycia hamulców z przodu – po prawej stronie.

Tarcze hamulcowe przód

Nowe tarcze hamulcowe Bosch w AR GT ;-)

Przy okazji okazało się, że trzeba wymienić w trybie pilnym łożysko z tyłu. Cóż chwycić się za kieszeń i wymienić. Wybór padł na Rouville / SKF. Z drugiej strony wymienione zostało tuż po zakupie auta.

W dalszej kolejności przyszedł czas na wymianę przewodów zapłonowych. Gdy zobaczyłem cenę oryginałów Bosch to mnie zatkało – prawie 1800PLN – tragedia.

Tak, więc skontaktowałem się z autoryzowanym punktem sprzedającym części do AR, gdzie już robiłem zakupy. Zdając się na ich doświadczenie po podaniu VIN zamówiłem kable desygnowane BERU, które po kilku dniach przyszły. Przy wymianie, którą zdecydowałem się zrobić we własnym zakresie okazało się, że są za długie – pomimo, że napisane jest na pudełku jak wół, że do AR GT….

Przewody zapłonowe

Bosch – krótsze i droższe, BERU – dłuższe i tańsze.

Niestety trzeba było złożyć reklamację, która na szczęście została uznana. Sprzedający przesłał mi nowe. Domówiłem również nowe fajki, bo jak wymieniać to niech będzie wszystko nowe. Po wymianie wszystkiego, zachwycony, iż będzie wreszcie bez żadnego Failure była przejażdżka… No i nie ma błędów…

Póki co radość nie trwałą długo – po kilku dniach błędy powróciły. Postanowiłem sprawdzić świece i pozamieniać je miejscami, bo wyglądały następująco:

Świece NGK

Po lewej świeca z 3-ciego cylindra, po prawej świeca z innego cylindra

Podmiana świec pomogła. Przez długi czas był spokój żadnych błędów. Tylko niepokój co zrobić z wtryskami benzynowymi… bo z 3cim coś nie tak.

Luty 2015

Luty 2015W lutym nie działo się nic. No oprócz tego, że Panowie wyzyskiwacze ludzi wypisali mi mandat za nic. WG ich wersji na zagrożenie bezpieczeństwa ruchu ponieważ skręcając dokonałem przy zawrotnej szybkości 40km/h gwałtownego manewru unikając wjechania w dziurę, nie przekraczając nawet ich pasa ruchu.

Niestety do Tych smerfów nic nie dociera. Oczywiście jak zwykle musieli się potargować – albo przyznajesz się Pan albo ble ble. Normalnie zawsze szydziłem z nastolatków krzyczących HWDP, ale teraz chyba jestem z nimi…

Marzec 2015

Powróciły błędy silnika. Non stop przy odpaleniu coś wyskakuje, po czym znika. Do tej pory należały takie niuanse do rzadkości. Zdarzało się, że Alfa stał w zimnie i o poranku tak mnie witała… Ale potem było okej.

Z okazji dnia Kobieta Alfa dostała niestety rysę – wyrosła nagle deska. Nie wiem sam skąd i jak <lol>… Cóż trzeba być dalej

Rysa

Ładna nie?! Ohyda :(

W międzyczasie został zakupiony olej Vavoline 10W60 i czeka sobie na wymianę.

A do dokonania dzisiejszego wpisu skłoniła mnie nowa przypadłość. Mam nadzieję, nie wiosenna. Nie wiem jak, nie wiem kto – ale jestem zły. Bez dalszego komentarza.